Nocne rozterki




Sen zawsze uspokoi gniew
ten co myśli o zemście nie śpi
bo zło lubi wichrzyć w nocnej porze
woli ciemność nocy od blasku dni

myśli natrętne poganiają jak ostrogą
łatwiej ukąsić do krwi boleśnie
bo złe lubi chodzić prostszą drogą
po co śnić gniew przeminie we śnie

wychodzi gdy ciemno nad widnokręgiem
skrada się i najpierw małą iskrą płonie
niczym kochanek przed pierwszym spotkaniem
żar namiętności bierze w swe dłonie

śpieszy się wieczorem śpieszy w nocy
żeby oszpecić żeby podpalić coś
nie ma dla niego żadnych ołtarzy
liczy się zemsta liczy się złość

kiedyś skuszony snu pierwszego jałmużną
zobaczył siebie w tym dobrym świecie
pomyślał niespokojny czy już za późno
czy jego rozterki wy też rozumiecie

Czytany: 273 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: