Nie pierwszy raz




Kończy się przepych letniej zabawy
ja się z tym oswoję nie pierwszy raz
wszystkimi zmysłami jesień już czuję
ona w mym życiu nie pierwszy raz
od początku do końca z nią będę
czerwień liści powitam nie pierwszy raz
pokłonię się gdy się narodzi
hold jej złożę słowem nie pierwszy raz
świadomość jesieni to taniec liści
to zimny deszcz nie jeden raz
akwarelami malowana jej sukienka
rozwiana na wietrze nie jeden raz
odloty ptaków cisza wśród drzew
liść zaszeleści pod butem nie jeden raz
w pustych gniazdach wiatr zamieszka
zatęsknię za ich śpiewem nie jeden raz
zeschnięty kwiat w mojej dłoni
dym z ogniska w moich włosach nie jeden raz
ostatni deszcz i pierwszy śnieg
pożegnam jesień jeszcze nie raz.

Czytany: 171 razy