Kraina szczęścia



Sny zadziwiają swoją lekkością
niby ich nie widać a są bytem
żywe w snach wymarzone cudo
odpływa na świtu chyżej łodzi
co z tego że czasem bywają szalone
bo jak motyle płoszą wszelką troskę
a miłość w nich przechadza się z rozkoszą
rodzą się w nas obce im bezsenności
na ich ścieżkach wiecznie świeże kwiaty
sny sięgają szczytów dalekiej ziemi
miejsc niedostępnych ukrytych ustroni
nic nie tłumaczą o różowym poranku
schowane w fałdach pomiętej pościeli
czy sen jest kłamstwem i ułudą
czy to tylko nocy mamidła
a jednak tylko w snach mamy skrzydła
i w snach tajna złota kraina
jest niczym jawa żywa
a nie tylko za nią tęsknota
sen znika gdy budzi się poranna zorza
jaśnieją widnokręgi słońce wychodzi z morza
szczęśliwa błoga senna kraina
na początku świtu jej koniec się zaczyna
powróci o zmroku da odpocząć źrenicy
pozwoli dotrzeć do najdalszej granicy.

Czytany: 355 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: