Miłosna cenzura
Dziwnym trafem mam milczeć
Los skazał mnie na cisze
Artystą jestem przecież
Cisza wrogiem mojej twórczości
Zostawiam więc nienapisane listy
Ego i tak nakarmione
Gorzej,gdyby zniknęły
Oddajcie moje serce do klasztoru...

Miłość moja niejedno ma imię
Ale kim jesteś drażni pytanie
Może głosem aniołów wśród piekieł

Masz coś przeciw uczuciom?
Inaczej myślisz niż ja?
Lasy pełne mogił
Chcesz bym stał się jednym z drzew?
Zerwać z Tobą nie umiem
Eliksiru milości to słodki uczuć smak
Ćmą jestem jedynie w okularach...widzę i tak we mgle...

Czytany: 184 razy

R E K L A M A

=>