Wiersz optymistyczny




powolutku jesień zmierza babie lato tka kobierzec
w telewizji tak jak stale nowe filmy i seriale
i programy rozrywkowe stare oraz całkiem nowe
co i rusz to inne stacje fundują takie atrakcje

lecz są też i lepsze treści czytaj książki opowieści
by wypełnić szare chwile nie oglądaj filmów tyle
wyjdź na spacer rano z pieskiem witaj dzień liści szelestem
a przed tobą chwile nowe wzbogać wnętrze swe duchowe

a zobaczysz jak znienacka sypnie śniegiem żadna stacja
tego ci nie zafunduję sam to najlepiej odczujesz
potem już do wiosny krok bo przywitasz Nowy Rok
a z nim innych tyle wrażeń jakie będą czas pokaże

będą znów zielone drzewa ptaszki na nich ładnie śpiewać
a w eterze lato z radiem i piosenki takie ładne
i deszcz ciepły letnie burze lato chcesz by trwało dłużej
potem jesień za nią zima śnieg i mróz solidnie trzyma

a choinki będą ślicznie jak to brzmi optymistycznie
znowu jak co roku świecić znowu rok kolejny zleci
i tak wkoło wiosna lato będzie pięknie i bogato
wszystko jest jak się należy trzeba tylko bardzo wierzyć

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 457 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: