=>

Jak z bajki




Te oczy jej czarne
i któż się ośmieli
malować ten wzrok
te oczy gazeli
wielkie okrągłe
ciemne i błyszczące
przez nie duszę zobaczysz
miłości iskier tysiące
które ze źrenic lecą
jak motyle na łące
kim jest taka piękność
kto jej głosu słucha
kogo ona bawi
do czyjego szepcze ucha
na jej gładkim policzku
rumieniec błyszczy szkarłatem
jakby brzoskwini posypany kwiatem
a jej włosy płyną
kwiecistą doliną
i da warkoczom płynąć
przez nagie ramiona
a jaj boska głowa
wysoko uniesiona
nóżki jej śniade
rosą posrebrzone
płyną po obłokach
i brązami świecą
ramiona jej krągłe
i piersi perłowe
a ona jak łabędź
dumnie zwraca głowę
gdy patrzę na nią
gdy miotam spojrzeniem
widzę że jest baśnią
niespełnionym marzeniem.