Matylda




Nasza dzielna Matylda, biała kocia samiczka,
dziś swe dzieci na zawsze straciła.
Córka płacze z nimi , smutne także ma liczko,
bo przy kotkach troskliwie chodziła.

Przy porodzie sam byłem, mleka dałem, bo piła
i kocięta swe chciała nakarmić.
Smutek dzisiaj panuje, ja ją głaszczę, bo czuję,
jak się do mnie z ufnością wciąż garnie.

Czytany: 131 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: