Piąty ban


Kiedy piórem szalonym machasz jak koń ogonem,
to się cenzor okrutnie dziwuje;
Nie, że kolor zielony, epopeje skończone,
ale treść komentarza go kłuje.

Dawaj włączać maszynę i przepłaszać dziewczyny,
to zamilkniesz na zawsze i amen;
Srogą minę przybiera, bo go trafia cholera -
tobie w piórze już wysechł atrament.

O wenusio najświętsza, popełniłeś iks wierszy
i pięć razy cenzurze podpadłeś;
Szósty razik już blisko , niech zawyje wnet psisko,
zamiast klusek, komputer swój zjadłeś...

Czytany: 156 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: