Żądanie


Ty moja cudna dręczycielko,
rozpłomieniłaś mnie szalenie.
Nie dajesz szansy nawet Wenie,
abym to zrobił ślicznie, lekko.

Mam wiersz napisać. Olaboga.
Muzo na pomoc przybądź chyżo,
pal licho pluchę oraz niże;
cierniową pokazujesz drogę.

Dręczysz namolnie i bez przerwy.
Poeto - wozie pogotowia?
Nawet jak bełta ci się w głowie,
nie trać do licha wdzięku, werwy.

Utrzymaj stale się też w rytmie,
rymem okalaj mnie jak trzeba.
Przychyl mi serca i bądź niebem,
a pożądanie wnet zakwitnie.

Czytany: 170 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: