Milin



Zadzwonił dzisiaj do mnie milin
co na obrzeżach ogrodu mieszka
może byście mnie odwiedzili
to nic że ze mnie żaden specjał

nie jestem wszak krzewem róży
różanej woni wkoło nie roztaczam
jednak potencjał we mnie duży
moja rola na płocie nie jest błaha

pnę się ku górze jak alpinista
a dzwonki na zboczach się ścielą
okolica robi się zaciszna
muśnięta ciepłą akwarelą

czerwień pomarańcz i trochę żółci
dla was moje maluje kwiaty
nie jestem przecież jajkiem kukułczym
tylko powojem trąbkowatym.

Czytany: 109 razy

=>
Wierszy tego autora: