Złoty środek na frasunki




w pracy jak to w pracy niemało roboty
kto ją ma szczęśliwy bo to środek jest złoty
na frasunki wszystkie i zaległe raty
więc na pełnym gwizdku odrabiamy straty

teraz gdy jej nie ma etaty zajęte
kryzys to jest ściema i kłamstewko wstrętne
sklepy rosną wkoło jak po deszczu grzyby
okna takie wielkie przeźroczyste szyby

dziesięć kart w kieszeni w marketach ogony
ciągną się kilometr potem całe tony
przeróżnego szajsu się po domu się wala
tak jest lecz przeważnie rzeczywistość szara

my otumanieni w tych wszelakich dobrach
wpuszczeni w maliny gdy praca zawiodła
a ona marzeniem dalej jest polaka
i nadzieja drzemie że trafi się jakaś.

L.Mróz-Cieślik

Czytany: 234 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: