Ostatnie pożegnanie


...Pamięci memu Ojcu w czwartą
rocznicę śmierci.

OSTATNIE POŻEGNANIE

Tamten dzień mam przed oczami
żar niczym lawa lał się gorący
a my przy Tobie wszyscy zebrani
tak bardzo smutek ze sobą łączy

staliśmy razem a wkoło cisza
wskroś przeszywała nasze oblicza
teraz jest łatwiej mi o tym pisać
czas leczy rany o nic nie pyta

a potem zaczął deszcz lać rzęsisty
oczyścił z kurzu parne powietrze
w zadumie smutni za Tobą szliśmy
obrazu tego i czas nie zetrze

aż nadszedł moment gdy pękła cisza
emocji ludzkich nikt nie powstrzyma
a Bóg na górze Twój głos usłyszał
dziś wiem coś kończy się i zaczyna.

L.Mróz-Cieślik

Czytany: 481 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: