W ogniu namiętności


Ona

Gdy będę już bliziutko, aż oddech poczujesz,
Nie pójdziesz spać kochanie i się nie stremujesz.
A dłonie moje spoczną na całym twym ciele,
Pieszczotą cię rozbiorę, kochany aniele.

On

Cudownie ma Bogini, bo jesteś w tym biegła.
Ja będę Ciebie wielbić,z radości ulegnę.
A potem powolutku z czułością rozbiorę
I wejdę w twoją miękkość...Z rozkoszy utonę.

Ona

Zadrżałam delikatnie. Spłonęłam w połowie.
Rozchylasz dla mnie niebo. W milczeniu dopowiesz.
Pieszczotą pocałunku otulisz też ciało
I tylko jęknę cicho… Bo ciało zadrżało.

On

Rozchylam kwiat tak piękny… Już sokiem nabrzmiewa.
Nie robię ruchów prędkich. Nadciąga ulewa.
Suteczki już twardnieją. I w łuk się wyginasz.
Aż niebo skamienieje - kochana dziewczyno.

Ona

Oddycham coraz szybciej. Od zmysłów odchodzę.
Swym jękiem przypominam – Rozkochaj mnie w sobie...

On

Języczkiem drażnię perłę. Już płatki kwiatowe
Trzepoczą bardzo prędko. Nie skarżą się słowem.
Bo z jękiem się kwiat róży wspaniale rozwija
A kicia moja wolno się pręży i wije.

Ona

Wciąż marzę o Twych ustach. Na piersiach pieszczoty...
Już drażnisz me suteczki. Spoglądasz mi w oczy.


On

Alabastrowe piersi. Falują w półcieniu.
I pieszczę Ciebie wierszem. Omdlewasz spojrzeniem.
Tak wolno się poruszam. Ty jęczysz wspaniale,
Bo kusisz. Bosko kusisz. Swoim cudnym ciałem.


Ona

Co ze mną kocie robisz. Od zmysłów odchodzę.
Od deszczu mokre uda. W rozkoszy dochodzę.

On

Potopie mój potopie. Nie przychodź tak prędko,
Bo zanim ma Bogini. Z rozkoszy już jęknie.
To chcesz jej zadać męki. Cudowne, wspaniałe.
Być może wtedy klęknie. I odda się w chwale.

Czytany: 301 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: