Dwie połówki




dwie połówki się spotkały
lecz nie jabłek i cytrusów
mocno siebie pokochały
bez anonsów i przymusów

w głowach mętlik para wodna
uleciała gdzieś rozwaga
taka miłość dziś niemodna
od niej może palić zgaga

a pal licho niech się dzieje
też bywają mezalianse
trzeba ufać mieć nadzieję
i dać biedakowi szansę

ona taka piękna zgrabna
a on szarak w bucie słoma
patrząc na nich para żadna
lecz miłości nie przekonasz

rozum jej przyćmiło całkiem
coś wymknęło spod kontroli
potem może będzie wałkiem
rozwiązywać wszelkie spory

L.Mróz-Cieślik

Czytany: 312 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: