Lampka nocna


Lampka nocna »

świecić zaczyna z wieczora gdy zmrok wychodzi z kąta
klosz jak czapka muchomora zawadiacko się przygląda
wciąż ma inny punkt widzenia i na miejscu nie ustoi
na jasność wszystko zamienia i ciemności się nie boi

kształt nadaje nowa moda inną barwą żyją ściany
jasny blask to jej uroda mrok odchodzi zapomniany
tajemnicza i cierpliwa gdy migocze po zakątkach
czasem pracę jej przerywa chochlik co się przy niej krząta

pracowita aż do brzasku taka rola jej w tym świecie
dumna w kolorowym kasku trochę odpoczywa w lecie
wtedy dzień jest bardzo długi a gdy tylko przyjdzie jesień
nie straszne mroki szarugi bo już lampka nas pocieszy

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 240 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: