Życie fakira




Mówią mi że jest zbyt łatwa
powierzchowna jak rzęsa wodna
że zbyt kocham fleszy światła
że zamiast rozumu ważniejsza uroda

że żyje sobie jak jakaś lolitka
z dnia na dzień bez żadnego celu
beztroska trochę szalona kobitka
bo o takiej marzy facetów wielu

że życie moje to życie fakira
na ostrzu noża balansuję
co noc co dzień ciągle niczyja
że widzą laleczkę co żyje we śnie

co ty w głowie masz dziewczyno
wprost zwariowana niestała jesteś
co dzień co noc czerwone wino
a sobą jesteś tylko odświętnie

może mój pomysł na życie jest durny
z Einsteinem nie stanę w zawody
ale wolę słońce niż dzień pochmurny
cóż mi przyjdzie na starość z urody

Czytany: 162 razy

Przed umieszczeniem wiersza należy się zalogować.
Uzytkownik: Haslo:
Nie masz konta ?
Zarejestruj się


=>
Wierszy tego autora: