Bezradność


Chcesz dopiąć czegoś ale nie możesz,
nie dajesz rady, mówisz - o Boże!
Choć twój wysiłek jest tak olbrzymi,
niemoc bezradną kukłą cię czyni.

Patrzysz na ręce swoje styrane,
nie są jak kiedyś już tak zadbane.
Ich drżenie wszystko mówi za siebie,
to właśnie nie jest miłe dla ciebie

Smutek ogarnia twą dusze i ciało...
cóż ze mną -myślisz - teraz się stało?
Droga przed tobą jeszcze daleka.
Jakie też życie na niej cię czeka?

05.05.2014

Autor ; mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 233 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: