Proza życia


/z szuflady wczesne lata 90-te.../



Nie wiem na co tak czekam
i wciąż tkwię niepewności
marzenia na nitkę nawlekam
a proza życia mnie złości

Coś mnie przygniata jak głaz
odpycha nadzieję i wiarę
zabiera bezcenny czas
wciąż patrzę na zegarek

Dlaczego tak się dzieje
przecież jestem szczęśliwa
poczucie wartości się chwieje
czy jestem nadgorliwa!!!

Dnie płyną niezmienioną miarą
wędrując w krainę cieni
serce pociesza się wiarą
że coś się w przyszłości zmieni.

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 476 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: