Wielkanocne wspominki-kapiszony




dziś są w modzie petardy
race strzelające strużki
a kiedyś to był karbid
i przedziurawione puszki

chłopcy młode wyrostki
pamiętam to doskonale
po rezurekcji z radości
strzelali na bożą chwałę

należał do nich mój brat
wciąż czekał na te momenty
i strzelał rano jak chwat
swą rolą bardzo przejęty

ja jako dziewczynka mała
patrzyłam na to z ukrycia
tej strzelaniny się bałam
wybuchu świstu i wycia

tradycji się zadość stawała
więc ja ze swojej strony
choć byłam jeszcze mała
odpalałam kapiszony

i przypomniałam to sobie
rzecz to powszechnie znana
huk był gdy Jezus w grobie
kamień odsłaniał to z rana

stąd tradycja pochodzi
niemodna i zapomniana
dzisiaj już chłopcy młodzi
nie strzelają tak z rana.


Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 282 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: