Podprowadzi pod durnego chatę




ma być zima wiosno nie takiego wała
ja skolowacieje wiosna ocipiała
apiać daje mróz dzień drenny nastaje
w fizyczniaku trzeba palić ale zima daje

sadze joby zimno latoś na plicie bym siadła
opatulam się i dumam rećki bym pojadła
serafana nie założę no bo w srake wieje
łachów kupę wsadzę na sie i owijki wdzieje

zapluszcze oczy wsio ryba już skołowaciałam
poszła w czortu pripal teraz a zima została
łypie okiem podprowadzi pod durnego chate
a paszła ty bladzio jedna hen w kibini macier.

L.Mróz-Cieślik
/wiersz pisany gwarą białostocką

Czytany: 153 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: