Chemiczne środowisko




byłabym bardzo rada gdyby ktoś te słowa przeczytał
sam sobie pytanie zadał dlaczego tak jest zapytał
choć to szeroki temat znajduję treść jego blisko
to nie będzie poemat tu chodzi o środowisko

ginie fauna i flora piękny krajobraz nasz
już opamiętać się pora póki jeszcze jest czas
gleba i woda zatruta atakują toksyny
nam potrzebna pokuta za zło jakie czynimy

ciężkie szkodliwe metale lecą z wiatrem do góry
nie dbamy o to wcale a widok to dosyć ponury
i smog nie wpuszcza tęczy już nim przykryte niebo
to ludzkie umysły i ręce niszczą ja pytam dlaczego

odpady płynne gazowe trują staruszkę ziemię
z pokorą pochylmy głowy rozumne ludzkie plemię
rośnie efekt cieplarniany straszy dziura ozonowa
choć skutki dobrze znamy głowę w piasek każdy chowa

groźnych trucizn plejada organizm nasz atakuje
na później swój jad odkłada aż człowiek zachoruje
już jestem bardzo rada czy kogoś ten apel poruszył
obrońca tak podpowiada i pisze bo ktoś przecież musi.

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 197 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: