Anons do kwietnia




Kolejny już dzień kwietniowy
wstał pochmurny i deszczowy
brzydki szary oraz ciemny
chłodny taki nieprzyjemny

Widok również nieciekawy
nawet poszarzały trawy
skuliły się z zimna bazie
bez ruchu jak na obrazie

W kalendarzu trzynastego
wiosna w pełni i co z tego
zostawiłeś barwną szatę
chodzisz dumny pod krawatem

Chociaż Święta już za pasem
częstujesz nas swym grymasem
panie kwietniu dajże spokój
przecież masz tyle uroku

Pokaż co w zanadrzu chowasz
przestań ciągle wagarować
i nie bądź pochmurny taki
popatrz nawet smutne ptaki

Pragnę ładną mieć Wielkanoc
posyłam więc z prośbą anons
przybądź ciepły wiosny szkoda
zacznij biegać po ogrodach

Schwyć motyle w swe ramiona
sam do siebie się przekonaj
czasu nie zostało wiele
strój palemkę na niedzielę.

Autorka L.Mróz-Cieślik

Czytany: 280 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: