Podniebny zwierzyniec


Noc późną mamy, w niej obraz nieba
Tam wolno płyną kłębiaste chmury
Cóż, wyobraźni tutaj potrzeba
Czarne tu lądy i białe góry.

Z wielkiego lądu byk już wychodzi
Przed kopytami wydra się wije
Do niej powoli rak również schodzi
I krokodyla szczypcami bije.

Takie zwierzęta widzę na niebie
Gdy się tu kłębią czarniutkie chmury
Miły księżycu, widzę też ciebie
Twój blask oświetla podniebne góry.

Czytany: 173 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: