Rachunek sumienia



Przyszły dzisiaj do mnie
demony zapomnianej
tak sobie myślałam przeszłości
mówią że po zapłatę
za grzechy młodości
a ja pod skórą takiej lada co
jestem czysta jak obłok
w czerwcowe południe
gdy mi zabiorą co pozostało
to dusza moja bardzo schudnie
napiszę że jesteś
wyrazy nie zaprzeczą
posłuszne mojej ręce
karmienie nadziei
normalną dziś rzeczą
złudzenie czułości
na białej kartce
każde uczucie się zmieści
w słowie cię nie zmieszczę
ale pieszczę cię słowem
dotykam letnim deszczem
a każde muśnięcie całkiem nowe
a jeśli to nie demony
jeśli odzyskuje przeszłości mowę
to może nie muszę płacić
i sumienie mam jak nowe.

Czytany: 220 razy

=>
Wierszy tego autora: