Nie chcę tego ale muszę


proszę państwa to już skandal
nie widzicie co jest grane
ja nie jestem żaden wandal
ale muszę zjeść śniadanie

głód mi całkiem skręca kiszki
a wy jacyś skąpi ludzie
w misce ledwie ze trzy łyżki
mieszkam w domu a nie w budzie

nie chcę tego ale muszę
do lodówki się podkradać
tyle tam jedzenia kusi
głowa mała szkoda gadać

baleronik ser kiełbaski
widzę i dostaję skurczy
sam je wezmę więc bez łaski
tak mi bardzo w brzuchu burczy

dużo w tym jest winy waszej
kto ma psa ten dba o niego
a ja jestem dobrej rasy
mnie kupiliście dlatego

miało być mi u was dobrze
w bród jedzenia kąt wygodny
a ja tylko siedzę w domu
sam do tego jeszcze głodny

i choć brzmi to nierealnie
psie sumienie mam ja swoje
wszystko teraz wam wygarnę
wcale tego się nie boję

L.Mróz-Cieślik

Czytany: 209 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: