W szaleństwie metoda




Różne oblicza miłości można zobaczyć
niebo i piekło gdzie rodzą się żądze
wynosi na obłoki lub w otchłań strąca
w biały dzień jak w noc ciemną zbłądzę

światłością oślepia i w mroku świecąca
gdy przestanę kochać co się ze mną stanie
czy mnie pożre jak zgłodniała lwica
czy pozwoli spragnionej pozostać przy kranie

pali jak słońce niczego wtedy nie żąda
napełnia serce kochaniem głębokim
noce rozświetla niczym blask księżyca
nie uciekniesz wtedy przed jej wzrokiem

rozsądku trudno szukać w szaleństwa dziele
jeśli się przydarzy los chętny pocałunkom
nie mędrkuj wiele ona swoje ma cele
ważne że przychodzi nie ważna że znikąd

nie czekaj aż życie na proch wszystko zmiele
rozmieni na drobne na żądzę bycia założy kaganiec
niech romanse nad twym czołem złotą chmurą płyną
ucałuj każdą chwilę szaleństwo miłości lubi taniec.

Czytany: 138 razy

=>
Wierszy tego autora: