=>

Z nim nikt nie wygra



Lśnią uśmiechy zrobione z tęsknoty
za pogodą złotą a nie szarą słotą
nie dają już uciechy babiego lata koronki
ostatnie liście zmagają się z wiatrem rzewnie
gdy opadnie ostatni zamilkną niepewnie
bo z listopadem żaden liść nie wygra

gałęzie krzewów marzą o śnie zimowym
bezlistny już dąb a nie przeczuwa jeszcze nic
przygląda się żółtym liściom brzozy jak widz
listopadowy wiatr zrywa liście dłonią zwinną
poranny szron usiądzie na gałązce z miną niewinną
bo z listopadem żaden liść nie wygra

po pierwszym mrozie liście opadną w mig
z rękawiczek popłynie ciepło do zmarzniętych rąk
wiatr podpowie pianiście smutne takty jesieni
pod nogami nie zaszeleszczą już kolorowe liście
szal wokół szyi zatańczy obertasa zamaszyście
bo z listopadem możesz się grypy doigrać