Goździki




Całowana przeze mnie czerwień
nie omdleje tak szybko daremnie
ścielę pod ich głowę zieleń
i w jednej chwili się weselę

już one właśnie moje
urzekają strzępiastym krojem
w oku łza szczęścia się kręci
nie boją się ogrodowej konkurencji

lgną do piersi ofiarnie pachnące
bezwiedna woń sączona słońcem
oplata mą duszę bez pospiechu
takie chwile me serce zapamiętuj.



Czytany: 176 razy

=>
Wierszy tego autora: