Niemoc




W głębokiej ciszy
dźwiga ktoś
codzienne brzemię pokory
w milczeniu smutek
rozrywa coś
chce schować się do nory
bo ciężkie one
jak ołów są
od łez przemokłe powieki
zmoczoną myślą
jedyną tą
ugasić pożar chce daleki
spóźnione przemóc
wiarą chce
głębokie serca rozpacze
choć ciągle ściga
uczucie swe
to za nim nikt nie płacze
bo życie jego
usilnym snem
za niespełnionym cudem
pokonać niemoc
na pewno wie
zbyt wielkim dla niego trudem.

Czytany: 158 razy

=>
Wierszy tego autora: