=>

Z dedykacją dla nieznajomej


Zmęczone powieki moje
Sensu egzystencji braknie
Dziś jasne ciemnym zostaje
Świat niema już barw
Marzenia pokryte kurzem
Deszcz nad moim niebem
Niczego nie jestem pewien
Niegdyś ku szczytu szczęścia
Dziś w samotności umieram
Odchodzę w dal - życia wrak
Wybacz mi życie wybacz błagam!
Boże daj mi jedną szanse
By obce było życie z dystansem
Proszę niech zaświeci słońce
Ogień miłości parzy w dłonie
Miłości pragnę choć jej się boje
Nie chce być dalej życia pionkiem
Radości szczęścia sercem pragnę
Żyje wierząc w lepsze dni
Na niebie szary życia dym
Dłużej nie pozostanę w nim
Miłości serca mego tęsknota
Tobie otwieram mego serca wrota
Choć nie znam Twego imienia