=>

Mroźny nieznajomy




Jeszcze się gwiazdom powieki nie domknęły
a ten niewidoczny cichy nieznajomy
przyszedł pod moje okna tak niespodzianie
obcą ścieżyną w ruchach był wytworny

na tej twardej szybie co się nie ugina
moim oczom ukazał kwiatów tysiące
nocną stworzone księżycowe cudeńka
kwiaty co nie rosną na zielonej łące

niczym nieziemski rycerz w ziemskim domu
lekką ręką bladym świtem naznaczoną
wybudował lodem zamki malowane
te zamki przyjazne mroźnym akwilonom

nieprzymuszony mimowolnie to robi
wszechobecny naduliczny i nadpolny
rozrzutny w tworzeniu obrazów bez skazy
maluje nawet gdy mu nie zezwolimy

a wszystko to spłonie w słonecznym pożarze
każde piękno ma kiedyś swoją skończoność
takiego wzoru drugi raz już nie będzie
i choćby jeszcze wiele szyb pobielono.