Gwałt


Dzień się zaczynał beztrosko, fajnie,
można powiedzieć, że tak zwyczajnie.
Na dyskotekę się wybierałam,
pięknie na bóstwo się szykowałam.
Gdy wieczór nadszedł, byłam już w klubie,
wypiłam drinka miałam ciut w czubie,
tam mnie do tańca przystojniak prosił,
szybko na parkiet więc ze mną wskoczył.

Byłam szczęśliwa w jego objęciach,
radość ma była nie do pojęcia.
Chłopak przemiły mnie oczarował,
jeszcze po drinku nam zaserwował.
był delikatny, troszkę nieśmiały,
czule mnie dłonie obejmowały...
Gdy na zegarze północ wybiła,
strzała Amora mnie już trafiła.

W końcu wyszliśmy, późno już było,
serce z wrażenia szybciej mi biło.
-To chodźmy do mnie - zaproponował,
nie powiem... bardzo mi imponował.
Nie byłam pewna lecz się zgodziłam,
dobry to pomysł, wówczas sądziłam.
Przed jego drzwiami naszło zwątpienie,
weszłam do środka, było zdziwienie...

Tam jego czterech kumpli siedziało,
coś niedobrego w powietrzu wisiało.
Czułam się dziwnie zdenerwowana,
ze strachu drżały mi już kolana.
Szybkim się ruchem więc odwróciłam,
ku drzwiom wyjściowym wnet podążyłam.
Lecz silne dłonie mnie pochwyciły,
ich gesty strasznie mnie przeraziły.

Jak dzikie bestie rzucili się na mnie,
zdzierając ubranie bardzo brutalnie.
Gryzłam kopałam, strasznie krzyczałam
i w przerażeniu bardzo płakałam.
Dostałam pięścią raz, drugi, trzeci,
bili mnie mocno, nie byli święci.
Na moment chyba kontakt straciłam,
szybko do siebie jednak wróciłam.

Leżałam naga, serce waliło,
drżałam ze strachu ,nie było miło.
Mocno trzymali ręce i nogi,
kładł się już na mnie pierwszy kat srogi.
Później następny tak po kolei,
ja już nie miałam żadnej nadziei.
Nie miałam siły, z bólu już wyłam,
żeby przestali bardzo prosiłam.

Oni swe członki jak dzidy wbijali,
z mojej udręki tylko się śmiali.
Kiedy gwałcenie już ich znudziło,
zaczęli bić mnie, to ich bawiło.
Szydercze drwiny, mocne kopanie,
przeżyć już tego nie byłam w stanie,
ciemno mi w oczach nagle się stało...
wszystko ucichło nic nie bolało...

20.01.2014

autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 552 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: