Kiosk-z cyklu klapka wspomnień




Taki brzydki obdrapany
szary kolor oraz ściany
stał na rynku jak straszydło
w środku mydło i powidło

gazet na lekarstwo wtedy
były wpisy to pół biedy
Gospodyni Przyjaciółka
to już była wyższa półka

i brzozowa woda mała
dobrze tak się sprzedawała
na sprężynę zegar budzik
co do pracy zrywał ludzi

a Trybuna Ludu wielka
osławiała rządy Gierka
kiosk miał wtedy swe układy
w nim też towar był spod lady.

L.Mróz-Cieślik

Czytany: 129 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: