Przez krótką chwilę


pochwycę zapach kwiatów z letniej łąki lipcowej
z rumianków i kwiatu lipy zrobię okrycie na głowę
ich zapach mnie odurzy oraz okryje przed chłodem
przegonię energię złą i zaczaruję pogodę

utkam szal aksamitny ze wspomnień pory minionej
odpędzę ten okres brzydki w ciemnicy nieskończonej
myślami przywołam kwiaty postawię w wazonie fantazji
wspomnę krajobraz bogaty dam upust swej wyobraźni

przypomnę jak je zbierałam takie świeże pachnące
wspomnienia lecą do mnie wraz z nimi lato gorące
na sercu robi się ciepło spokojnie czas sobie ucieka
co złe na chwilę uciekło i już nie będę narzekać

L.Mróz-Cieślik

Czytany: 266 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: