Nie chcę być niczyja



Tysiąc rąk wypręża moje pragnienie
nie skrywa mnie suknia ani biel pościeli
jak pająk złoty szykuję ci sieci pajęcze
już świt blisko i poranek nieśmiało się bieli

kuszę cię sobą na złote motki
przyjdź owiń się moim ciałem
jak bluszcz smukłe drzewa oplata
czekają nas już tylko dni białe

czerwienią róż i bielą ciała kwitnę
słońce na twarz blask mi kładzie
pieszczota pocałunków szczęściem
co biega o poranku po kwitnącym sadzie

woń płatków róży piją me nozdrza drapieżne
rozsypanych twoją ręką pod me stopy
wszystko jest morzem ty otchłanią
która dziś do mnie woła wniebogłosy

kochaj mnie odzianą tylko w myśli
by czas mój się pozłocił po dwakroć
wśród błękitów i złotawych przyćmień
jak kwiat jedyny co wydaje paproć

chcę być tylko twoja nie chcę być niczyja
weź mnie w ramiona nie oddaj aniołom
niech nam los i szczęście dzisiaj sprzyja
wprowadź mnie do ogrodu i oszołom.

Czytany: 307 razy

=>
Wierszy tego autora: