Gdy już osiągnę-wiersze z szuflady


1978 rok -liceum

Gdy osiągnę w życiu
to o czym marzyłam
i naprzeciw szczęścia
stanę złowionego
przypomnę sobie wtedy
ile chwil przeżyłam
takich chwil,,,,
gdy nie wiedziałam
że dojdę do tego.....

I będę rozmyślała....
jak brnęłam zwycięsko
mijając po drodze
upadki i wzloty
jak było mi czasem
na duszy smutno,ciężko,
a nadzieje skazane
były na szafoty

Pomyślę jak przeszłam
swoją życia drogę
upiększoną radością
smutkiem przeplataną
i na to pytanie
już sobie odpowiem
gdy poznam osoby
drogie i kochane

Gdy trochę tego życia
będę mieć za sobą
zdobędę to co chciałam
mieć piękne,gotowe
"myślę, że pragnienia
będą zawsze ze mną
nie odejdą,zostaną
aby tworzyć nowe"

I znów się pojawi...
nowe pragnienie,chęć nowa
znów będę szła bez końca
by dojść do dobrego
bo człowiek dopóki
młodość w sobie chowa
chciałby zdobyć wszystko
dla szczęścia swojego.


Czytany: 204 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: