=>

W wigilię




Kot się zwinął oszczędnie w kłębek
ogonem myśli o ludziach
co się krzątają w obłędzie
on w tym szaleństwie
nie weźmie udział

cień za cieniem się ugania
pachnie chrzan i grzybów szczypta
świerk zapukał w szybę okna
jakieś ości piękny szkielet
zapach karpia nosem chwyta

wieczór nie próżnuje w kuchni
rozchodzą się zapachy po kątach
uszka jakby nóg dostały
barszcz zaprosił je do tanga
łypnął okiem co za spontan

światło zapala się od słowa
„Bóg się rodzi” choć go tu nie ma
delikatnie dzielą się jego sercem
nawet kot szykuje mowę
w wigilię Bożego Narodzenia.