Ibka - zdjęcieMłody w fotelu zagląda i... czyta?
Dzisiaj jest : Sobota, 22 lipca 2017
 Użytkownik:
 Hasło:
Nie masz konta ?   Zarejestruj się
Według autorów:
&
- autor nieznany -
A
B
C
Ć
D
E
F
G
H
I
J
K
L
Ł
M
N
O
P
Q
R
S
Ś
T
t.chłopczyk4
Tadeusz Kubiak1
Tadeusz Musiał2
Tagore Rabindranath2
Talarek Andrzej71
Tankian Serj9
Tarkowska Aleksandra36
Terlikowska M.2
TES846
->
-> *
-> A
-> B
-> C
-> D
  -> Dagmara
  -> Dalia
  -> Damian
  -> Dane słowo
  -> Daniela
  -> Danuta
  -> Dendrolog
  -> deszcz niewiadomych
  -> Deszczowa panienko
  -> Detale
  -> Diabelskie koło
  -> Diamentowa łza
  -> Diamentowe płatki
  -> Diana
  -> Dla niej
  -> Dlaczego
  -> Dłonie
  -> Dłonie Matki
  -> do banku idziemy
  -> Do lata....
  -> Dobre słowo
  -> dobre słowo dla niepogody
  -> dobrzy koledzy
  -> Doczesne piękno
  -> Dominika
  -> Dorota
  -> Dotknąć szczęścia
  -> dotknęły mnie czary
  -> Doznanie
  -> Drzwi
  -> Drzwi zamykaj
  -> Drzwiami i oknami
  -> dusze u progu Pana
  -> Dwa Anioły
  -> Dwa brzegi
  -> Dwa serca
  -> Dwa złote
  -> dym do moich oczu
  -> Dzban malin
  -> Dziadek
  -> Dziadek
  -> Dziadek grudzień
  -> Dzień Babci
  -> Dziewczyna i deszcz
  -> Dzika róża
  -> Dzikie wino
  -> Dzwony
-> E
-> F
-> G
-> H
-> I
-> J
-> K
-> L
-> Ł
-> M
-> N
-> O
-> P
-> R
-> S
-> Ś
-> T
-> U
-> W
-> Z
-> Ż
Tesknacy2
Tetmajer Kazimierz14
THRASHNALEK1
thule23
Tina1
Tkaczyszyn-Dycki Eugeniusz1
Tolcia4
TomadaO2
Tomas23
Tomasz Kowalczyk5
Tomasz M1
Tomaszewski Andrzej10
Trębicka Katarzyna1
Trynkiewicz Daria34
Trzebiński Artur1
Tumińska Monika1
Turbo Wieszcz12
Twardowski Jan38
U
V
W
X
Y
Z
Ż
R E K L A M A
TES

Dziadek grudzień



Gdzie moje brzegi gdzie moje morze
ledwo skrzy się świt na bladych bezdrożach
patrzę za okno gdzie świt się rozwidnia
dziwnie mój świat jakby zubożał

zamiast liści kawki na drzewie
wiatr pomarkotniał i szumi rzewnie
kolory pobladły ścięte szronem
nowe życie w gnieździe się nie lęgnie

grudzień przetarł oczy przyśpieszył biegu
opuszcza noc bez stałego noclegu
już nie dogoni złotych ścieżek jesieni
śpieszno mu do bieli bezkresnych śniegów

mroźnego płaszcza rozpiął poły
upojony polarnego kręgu oddechem
pragnie trwać tu i wszędzie
na przyjście zimy wszystko dopięte

wiatr pobrudził błękit nieba
sypnął białym puchem na komnaty
nowymi wzorami ziemię zaludnia
żwawo się porusza choć to miesiąc brodaty.


Wiersz umieścił użytkownik: TES
Odsłon: 225
Najnowsze wiersze:
Pełna lista
TOP 10 ostatnio czytanych:
TOP 10 użytkowników:
TOP 10 autorów:
2292
1261
905
896
846
702
668
666
646
631
R E K L A M A
Skończ z wydawaniem pieniędzy, stań się Prosumentem
R E K L A M A
Gabinet psychoterapii Gestalt w Opolu
Twoje zdrowie - serwis dbających o zdrowie
Tektura Opolska
Prawa autorskie do treści wierszy oraz zdjęć należą do ich autorów.
Jeśli zauważysz nadużycie/złamanie prawa, napisz do nas.
UWAGA! Ten serwis uzywa cookies i podobnych technologii (brak zmiany ustawienia przegladarki oznacza zgode na to)
Copyright © 2017 wiersze.annet.pl anowak & ibka