"Modlitewny szept" (66)


Modlitewny szept (66)
Ten wiersz dedykuję Karolowi Wiśniewskiemu

Spadł pierwszy śnieg
i chociaż słońca nie ma na niebie,
myśli moje wciąż odziane w biel,
szybują do innego nieba.

Chociaż za oknem zimno,
a ja dziś ubrana w spódnicę,
dzięki Twojej modlitwie powinnam
starać się w mym sercu o ciszę.

W termosie czarna kawa,
dwie bułki też się znajdą,
a ja mam zmartwychwstawać
i w pełnię obracać moją marność.

Chociaż tak bardzo się staram,
na Bożą nagrodę nie zasłużę,
bo On czasem się na to nie zgadza.
Nie należę do najśmielszych ludzi.
                               Śr. / Czw. 27 / 28.11.2013 8.14 6, Las bielański, UKSW przy szatni

Czytany: 115 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: