Pożegnanie


Śmierć już się czai oddechem zieje,
coraz to gorzej ze mną się dzieje.
Czasu zostało już mi niewiele,
obawa wielka w duszy i ciele.

Smutny niestety koniec mnie czeka,
taki już los jest każdego człeka.
Szkoda odchodzić jest z tego świata,
powoli żegnam żonę i brata.

Rozpacz ogromna ,żal bardzo duży,
to tylko jedno dla mnie dziś wróży...
Że już się zbierać powoli muszę
W daleką podróż zaraz wyruszę.

Najpierw się Bogu oddam w pokłonie,
niech mnie do siebie przygarnie skromnie.
Gdy już dostanę się w jego progi,
chyba nie będzie dla mnie zbyt srogi.

A jeśli powie czekam na ciebie,
poczuję pewnie że jestem w niebie.
Wtedy odetchnę z ulgą spokojnie,
przy boku Pana stanę dostojnie.

01.12.2013

autor : mirek.sokol@interia.pl

Czytany: 241 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: