Pierwszy śnieg


krążą sobie nieśmiało
bielusieńkie i czyste
nie zostaną na stałe
jeszcze urok ich pryśnie

pierwsze śniegowe płatki
pani zimy figlarze
lekko niby przypadkiem
łaskoczą nasze twarze

jakie one przejrzyste
zakrywają tło szare
ich odbicie srebrzyste
jak perłowe korale

tak cichutko spadają
tworząc dywan na ziemi
cała śnieżynek gromada
zakręcona w przestrzeni

Czytany: 1023 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: