Zalękniona


Grzywko tak gęsta. Uroku dodajesz.
Pieszczę palcami kosmyk za kosmykiem.
Klaczko prześliczna. Ułudą się stajesz.
Twoje spojrzenie wabi mnie dziś krzykiem.

Teraz dosiadam kibić twą zuchwale.
Płoszysz się cała - smutna, zalękniona.
Drżą Twoje chrapki. W swej miłości konasz.
Koisz cudownie serca mego ranę.

Czytany: 188 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: