=>

Bezludna wyspa



Złamałam w bucie obcas
ależ wielka strata
przez jakiś czas leje łzy
wyszła praca bublowata

żeby szpilka znów cieszyła
a stopa poczuła raj
szewcowi dam pracę
by bucik obcas nowy miał

pośród wielu zwykłych spraw
moje buty wiodą prym
serce całe dla nich mam
gdy im krzywda ono drży

zatrzepocze skrzydłem ptak
ja rzęsami mu dorównam
nowe buty mam na oku
bez nich jestem wyspa bezludna.