Nie do poznania zmienia się wszystko




jest wszędzie cicho teraz dookoła
dłużej śpią ludzie i nikt nie woła
głośno nad ranem bo jeszcze ciemno
wita nas wrzesień pogodą zmienną

noc taka czarna chociaż już piąta
zagląda prawie z każdego kąta
ustąpić nie chce mgłą się zasłania
chciałaby bardzo rządzić tu sama

poranek taki jak nigdy blady
wyczerpał swoje letnie pokłady
mniej ma energii i ucichł nieco
boi się deszczu krople go szpecą

słońce w niemocy żar prysł gorący
promieniem może tylko niechcący
musnąć i po czym szybko się chowa
teraz jest tylko jego połowa

kogut też zachrypł i już nie budzi
donośnym pianiem do pracy ludzi
nie do poznania zmienia się wkoło
jednym jest smutno innym wesoło

L.Mróz-Cieślik

Czytany: 203 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: