Z wizytą u "przyjaciół"


Ziemio Podbeskidzia
słabe plony dajesz
za to dla ptactwa różnego
przepięknym rajem się stajesz
mazura się już nie tańczy
ale Mazurka śpiewaka
w różowej czapeczce zobaczysz
kląskawka rankiem wstaje
czarny fraczek wdziewa
biała koszula z muszką
ozdobą każdego drzewa
czyżyk choć skromny śpiewak
paletą zieleni zachwyca
przesiaduje w gęstwinie
krótkie nutki rzuca
za to dzwoniec niestrudzony
od świtu do zmroku dzwoni
siada na czubku drzewa
do ciszy nikt go nie skłoni
kopciuszek bardzo odważny
w rudym płaszczyku
w czarnym kapeluszu
siada obok na patyku
remiz mało znany
bo ludzi unika
budowniczy wspaniały
gniazdo przepiękne uwikła
zięba ponoć najliczniejsza
rude piórka stroszy
w kapelusiku siwym
w takim za pięć groszy.

Czytany: 203 razy

=>
Wierszy tego autora: