=>

Czekając na...




Przyszła Zima z bagażami
stanęła między peronami
jej pociąg już gotowy
każdego roku jak nowy
głęboko sobie westchnęła
chłodem tory dotknęła
szronem szyby pokryła
trochę za wcześnie przybyła
jesień liście pogubiła
śniegiem góry przyprószyła
w dolinach noszą kalosze
poczekaj jeszcze Zimo- proszę
przyjadę już nie długo
jestem pokorną roku sługą
wszystko kołderką okryję
czekają na to dzieci moje
na saneczkach chcą szusować
orły na śniegu malować
chcą sobie noski zmrozić
na ślizgawkę często chodzić
sypnę gwiazdkami śniegu
lód od brzegu do brzegu
drzewa okryję czapeczkami
skrzypiący śnieg pod nogami
a pewnej nocy grudniowej
powitam życie nowe.