Czekając na świt




Żadnych myśli
nikt nie niesie
nic nie słyszę
jestem w lesie

wilki język
gdzieś porwały
oczy świetliki
sowy wydrapały

litery się wylały
na dywan nocy
słowa utonęły
w mrocznej północy

w oczach ciemność
pustka w głowie
jak mam pisać
w jakim słowie

księżyc w nowiu
gwiazdy pospadały
mózg pełen ołowiu
weny odleciały

doczekać świtu
znaleźć oczy nowe
nauczyć się języków
odzyskać swoją mowę.

Czytany: 294 razy

=>
Wierszy tego autora: