obżartuch


chłopina wcinał zdrowo
przeżuwał niczym krowa
apetyt miał niewąski
wcinał prosiaczki gąski
maciorką został ładną
i nie zabrakło sadła

jak legnie to polegnie
i już do baby biegnie
bo naszła go ochota
cokolwiek wyłomotać
i wnet się też zasapał
kondycja byle jaka
z amorów wyszły nici
tak jego sadło krzyczy...

Czytany: 174 razy

R E K L A M A

=>
Wierszy tego autora: