Topola



Strzelista topola
okryła pola
letnim duszkiem
białym puszkiem
opowieści rozsiewa
w swej wyniosłości
dobrze się miewa
na wszystko patrzy
z sokoła wysokości
dumnie trzyma głowę
całkiem blisko nieba
łatwo jej patrzeć na życie
i wysokości się nie bać
ona strzelista topola
z dumą się obnosi
jedyna na miedzy
o względy nie prosi
jej niemi towarzysze
gładkolice głazy
leżą na miedzy
wygrzewając się jak płazy
stworzeni przez naturę
zależni od człowieka
tam gdzie ich posadzi
taki los ich czeka.

Czytany: 195 razy

=>
Wierszy tego autora: