Ile jeszcze
Znów kolejna jesień, zapach berberysów,
brodzę pośród liści i dobieram słowa,
w szeleszczących krokach drobne strofy słyszę,
kasztan też opada, by wierszem skiełkować.

Czas wtula poranki w mgliste zadumanie,
z jesionowych sukien szyje złoty dywan,
wiatr deszczową nutą rozpoczyna taniec,
słoneczne wspomnienia spływają po szybach.

Ile jeszcze kalin, głogów i jarzębin,
ile wierszy snutych z fioletu wrzosowisk,
zanim się listopad chmurą nie zakłębi,
nim ogrody sepią grudzień przyozdobi.

Ile tych jesieni przede mną zostało
dzisiaj nie chcę wiedzieć, życie wątki pisze...
Tyle słów i myśli w czerwień powplatałam
i jeszcze nie pora, żeby zapaść w ciszę.

28.09.2013 r.

Czytany: 368 razy

R E K L A M A

=>